Dominika – Towarzyska

Bohaterka tej historii, Dominika, to wyjątkowa dziewczynka. Od urodzenia choruje na ciężką postać mózgowego porażenia dziecięcego i jej możliwości komunikowania się ze światem zewnętrznym są naprawdę ograniczone.

Jednak ma wielkie serce i niezwykły dar zjednywania sobie ludzi samym uśmiechem i spojrzeniem, bez słów. Po śmierci Mamy została podopieczną Funduszu Dzieci Osieroconych, a zarazem pacjentką Hospicjum Domowego dla Dzieci DAR-MED w Brzozowie.

Dominika, mieszkanka niewielkiej miejscowości niedaleko Brzozowa, uwielbia towarzystwo ludzi. Nic w tym dziwnego, skoro od zawsze otacza ją tak wiele ukochanych osób, tworzących wspaniałą, liczną rodzinę. Czterej najstarsi bracia: Paweł, Karol, Damian i Wojtek są już pełnoletni, ale nadal mieszkają w domu rodzinnym. Siedemnastoletnia Karolina uczy się zawodu kucharza w szkole gastronomicznej. Czternastolatka Kasia i o rok młodszy Maciek uczęszczają do gimnazjum. Najmłodsi to Michał (VI klasa szkoły podstawowej), Kacper – piątoklasista i Bartek, który po wakacjach pójdzie do III klasy.

Jest też Tata i najlepsza na świecie starsza siostra, dwudziestotrzyletnia Sabina, która jeszcze przed śmiercią Mamy przejęła faktyczną opiekę nad rodzeństwem. – Mama chorowała około roku i coraz więcej czasu spędzała w łóżku. Była bardzo słaba i nie mogła już troszczyć się o rodzinę. Tata pracuje, musi nas utrzymać. Zdecydowałam, że zostanę w domu i to ja zajmę się Dominiką oraz resztą dzieci – mówi pani Sabina. Aby otoczyć opieką swoich najbliższych, zrezygnowała z pracy zawodowej.

Mama Dominiki umarła w lutym 2012 roku. W tym samym czasie dziewczynka została objęta opieką hospicjum domowego. Dominikę regularnie odwiedza hospicyjny zespół: lekarz, pielęgniarka i rehabilitant. O resztę rodzeństwa dba Fundusz Dzieci Osieroconych. Pomoc w postaci paczek z okazji świąt i Dnia Dziecka oraz wyjazdów na wakacyjny wypoczynek znaczy dla rodziny bardzo wiele.

Jak wygląda dzień pani Sabiny i Dominiki? Dziewczynka realizuje obowiązek szkolny w domu, tak więc większość czasu spędzają razem. – Rano wstaję, wyprawiam dzieci do szkoły, myję, przebieram i karmię Dominikę. Nauczycielka ze szkoły przychodzi na dwie godziny lekcyjne, mogę wtedy zająć się praniem, sprzątaniem, gotowaniem obiadu. Potem przejmuję Dominikę. Podaję jej leki, bawimy się, ćwiczymy. Po południu dzieci wracają ze szkoły, jedzą obiad, odrabiają lekcje, wychodzą pobawić się na podwórko. Karolina i Kasia pomagają mi w opiece nad Dominiką. Tak mija każdy dzień i od nowa– opowiada pani Sabina pogodnym głosem. Przyzwyczaiła się już do trybu życia, w którym najważniejsze są potrzeby chorej siostrzyczki.

Dominika nie chodzi, nie mówi, ale wszystko rozumie i rozpoznaje swoich bliskich. Lubi słuchać głośnej muzyki. Uwielbia mieć wokół siebie dużo hałasujących dzieci, czuje się wówczas bezpiecznie. Kiedy tylko robi się pusto i cicho, od razu zaczyna płakać. – Nie mogę jej zostawić ani na chwilę samej – mówi pani Sabina. Latem Dominika spędza dużo czasu na podwórku, siedząc w swoim specjalistycznym wózku. Musi nacieszyć się słońcem i świeżym powietrzem przed nadejściem jesieni, bo początek okresu infekcji oznacza brak możliwości wychodzenia na dwór.

Na szczęście w domu dziewczynka ma komplet urządzeń i zabawek, które pozwalają jej ciekawie spędzać czas. Są tu piłki do rehabilitacji, materac, wałek do ćwiczeń, ulubione pozytywki z organkami, trąbkami i odgłosami zwierząt, wygodne siedzisko ze stoliczkiem do karmienia. – Do kąpieli mam specjalny leżaczek – opowiada pani Sabina. W opiece nad siostrą radzi sobie doskonale. – Na początku było trudno, ale się przyzwyczaiłam. Jak starsze dziewczynki wracają ze szkoły, to mogę nawet na chwilę wyjść z domu. Ale najbardziej lubię w wolnej chwili pooglądać telewizję, posłuchać muzyki i mieć wszystko na oku. Marzenia? Szczególnych to nie mam. Żeby Dominika nie chorowała. Żeby życie biegło spokojnie.

A my tego właśnie życzymy i trzymamy kciuki za szczęście Dominiki, jej wspaniałej starszej Siostry i całej Rodziny!